Pojezierze Drawskie 1

Gdzie to nas tym razem poniosło? Do ostatniej chwili plany były niesprecyzowane. Ostatecznie za cel obraliśmy Drawsko Pomorskie, a w zasadzie jego okolice. W tych nieznanych dla nas terenach okazało się, że nie jest tak łatwo o fajną miejscówkę jak na naszych Kaszubach. Niestety zauważamy coraz częściej, że miejsca, które jeszcze kilka lat temu były ogólnodostępne, obecnie są opatrzone znakami zakazu wstępu do lasu. Nie rozumiem dlaczego tak jest, przecież poza tym, że zatrzymamy się w ciszy na uboczu i nacieszymy naturą, nie zrobimy nic złego.
Koniec biadolenia. Na nocleg obieramy sobie losowe miejsce nad jeziorem. (trzecie z kolei) Rankiem zachwyca nas koncert ptaków i widok flauty na jeziorze.
Za pierwszy cel obieramy niedaleko oddalone fortyfikacje Wału Pomorskiego we wsi Strzaliny – Góra Wisielcza.
Znajdują się tu jedne z największych bunkrów Wału Pomorskiego, które powstały w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Fortyfikacje te wznieśli Niemcy, a miały one na celu chronić ich terytoria przed najazdem Polaków. Ciekawe, bo dziesięć lat później sami okazali się być agresorem.
Mimo zakazu wstępu, postanawiamy wejść pod ziemię. Pierwszy raz mieliśmy okazję zwiedzać tak rozległą fortyfikację. Po zejściu 15 metrów pod ziemię podążamy dwoma całkiem sporych rozmiarów tunelami, około 200 metrów w różnych kierunkach. Wyobraźnia w takich chwilach szaleje. Młodzi eksploratorzy są zachwyceni przeciskając się miejscami na kolanach przez częściowe zawały. Oczom naszym ukazują się liczne opuszczone pomieszczenia przypominające podziemne koszary. Uwielbiam takie emocje.
Po tak dobrym początku dnia udajemy się do Drawieńskiego Parku Narodowego. Nie czekając długo rozpakowujemy nasze 5 rowerów i wyruszamy na wyprawę w nieznane. Drawski Park jest mniej przygotowany na turystów rowerowych w porównaniu z Wigrami ale nie ma co narzekać, też jest piękne. Początkowo przedzieramy się przez knieje jeziora Ostrowie, żeby podziwiać piękne krajobrazy z drewnianego mostu łączącego przesmyk między jeziorami. Przyroda zachwyca nas kolejny raz. Ta leśna wyprawa rowerowa na pewno zapadnie nam w pamięci.
Na kolejny nocleg wybieramy miejsce nad jeziorem Białym. Tym razem ważne, że jest net bo jutro trzeba popracować zdalnie….cdn.
Facebook Comments
Chwileczkę.... wczytuję mapę
{53.187050,16.215800}
Podziel się z innymi tym wpisem:
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn
Share on whatsapp
WhatsApp
Share on email
Email
Najnowsze wpisy